24. numer „Kwartalnika Chojnickiego”

W poniedziałek 30 lipca 2018 roku w Czytelni MBP odbyła się prezentacja kolejnego numeru „Kwartalnika Chojnickiego”, za okres od kwietnia do czerwca tego roku. Tym razem jego tematem przewodnim jest sztuka teatralna.

Obecni na promocji mogli zapoznać się z nowo wydanym numerem i wysłuchać redaktora naczelnego Kazimierza Jaruszewskiego, który omówił zamieszczone artykuły. Spotkanie prowadziła dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach Anna Lipińska, obecny był także przedstawiciel Rady Programowej Jan Zieliński. Jak podkreślił Kazimierz Jaruszewski, już niedługo, bo w październiku przypadać będzie szósta rocznica wydawania pisma i ukaże się wtedy jubileuszowy 25 numer. Omawiając zawartość tego numeru, redaktor zwrócił uwagę na pierwszy dział poświęcony sztuce teatralnej w Chojnicach. Zacytował fragment artykułu Gabrieli Stępień „Teatr wielu pasji”, że teatr jest lustrem, w którym odbija się człowiek. A zaprezentowany został teatr szkolny działający przy Liceum Ogólnokształcącym im. Filomatów Chojnickich oraz popularny Teatr Cztery Żywioły wykonujący sztukę uliczną. Można też przeczytać tekst reżysera i aktora Chojnickiego Studia Rapsodycznego Grzegorza Szlangi.

W drugim dziale, jakim jest Kronika chojnicka, zamieszczone zostały cztery artykuły dotyczące akcji czytelniczych w Miejskiej Bibliotece Publicznej, w tym o cyklu „Czytamy z miłości do ojczyzny!” i spotkaniach autorskich z Mikołajem Grynbergiem, Wojciechem Chmielarzem oraz Renatą Piątkowską. – To bardzo dobrze, że możemy zaprosić do Chojnic tak uznanych autorów – podkreślił Jaruszewski. – Oj dużo się dzieje w tej naszej bibliotece – stwierdził także. Zachęcił do lektury wszystkich tekstów w Kronice, w tym „Być żoną krótkofalowca” Marii Eichler i artykułu Aleksandra Knittera, zajmującego się tematyką sportową, dotyczącego transferu piłkarza Arkadiusza Recy do ligowego włoskiego klubu Atalanta Bergamo.
W dziale Z dziejów miasta można przeczytać o tym, jak pobyt w chojnickim Królewskim Katolickim Gimnazjum wspominali dziadek i wnuk, czyli zasłużony dla polskiego ruchu narodowego w zaborze pruskim Ignacy Łyskowski i jego potomek Jan Sikorski, który urodził się w Wielkich Chełmach. Z kolei w dziale Chojnice i okolice ponownie tekst napisał Zbigniew Gierszewski, tym razem przedstawił Wielkie Chełmy, dwór Sikorskich i zabytkowy park z m.in. piękną aleją grabową. W kończącej pismo Oficynie artystycznej zamieszczona została natomiast rozmowa z prowadzącym najstarszą w mieście piekarnię Tadeuszem Guentzlem i prezentowane są jego rysunki z młodzieńczych lat.

W trakcie spotkania głos zabrał m.in. bohater cyklu „Trzy pytania do…” – Andrzej Bramański, długoletni pracownik Muzeum Historyczno-Etnograficznego w Chojnicach, który właśnie przeszedł na emeryturę. W kilku zdaniach powspominał czas swojej pracy zawodowej. Mówił o osobach zasłużonych dla Chojnic, które dane mu było poznać i od których mógł się w młodości uczyć – o Julianie Rydzkowskim, Albinie Makowskim, Maksymilianie Ichnowskim i Witoldzie Looku. Z pasją opowiadał o pracy muzealnika. – Jestem szczęśliwym człowiekiem, bo znalazłem swoje miejsce. Miejsce, gdzie chciałem być i gdzie starałem się najlepiej wykonywać swoje obowiązki – podsumował. Dodał, że nie pieniądze są ważne, ale wdzięczne słowa drugiego człowieka.

Głos zabrała też córka 95-letniego Tadeusza Guentzla, który niestety nie dotarł na promocję. Elżbieta Gąsecka mówiła o ubiegłorocznej wystawie prac Tadeusza Guentzla, do której doszło z inicjatywy Bogdana Kuffla i podziękowała mu za to. Wspomniała, że po zakończeniu wojny ojciec zajął się piekarnią i nigdy już nie miał czasu, żeby powrócić do malowania. Swój artystyczny talent wykorzystywał jednak m.in. robiąc dekoracje w sklepie. – Ja zawsze wiedziałam, że tata malował. Myślałam, że wszyscy wiedzieli – skomentowała, gdyż wielu obecnych było zaskoczonych pasją znanego piekarza. W dalszej części o nieformalnym stowarzyszeniu miłośników kultowego fiata 126p mówiła prezes Chojnickich Kaszlaków Aneta Czapiewska. Natomiast Grzegorz Szlanga nawiązując do sztuki teatralnej, zauważył, że Chojnickie Studio Rapsodyczne istnieje od 14 lat, ma w dorobku ponad 60 spektakli i 200 nagród ogólnopolskich. Jak zauważył, aktorzy teatru amatorskiego, tak jak i zawodowego, chcą grać jak najlepsze spektakle. – Naszym recenzentem jest zawsze widz – podkreślił i zachęcił wszystkich do przychodzenia na spektakle. – Teatr jest dla wszystkich – przekonywał.

Spis treści