Czytanie jest podstawową pracą pisarza

Jacek Dehnel, prozaik, poeta i tłumacz gościł w piątek 26 kwietnia 2019 roku w Czytelni MBP. Spotkanie odbyło się w związku z akcją Dwa tygodnie z książką i w ramach programu Dyskusyjny Klub Książki, a finansowane było przez Instytut Książki. Spotkanie poprowadziły bibliotekarki Weronika Sadowska i Anna Maria Zdrenka.

Pisarz gościł w bibliotece po raz drugi, poprzednio było to dokładnie tego samego dnia, czyli 26 kwietnia, tylko w 2010 roku. Pierwsze pytanie podczas tegorocznego spotkania związane było z książką, czym jest dla autora książka. Dla Jacka Dehnela ma ona dużo rozmaitych znaczeń, jest formą jego pracy, obiektem, którym żyje od dzieciństwa. – Wychowałem się w domu, w którym było mnóstwo książek – mówił. Podkreślił także, że książka jest najlepszym narzędziem do przenoszenia idei, jest metaforą całej literatury. Pytany o kunsztowny styl w jego utworach odparł, że nie ma jednego stałego stylu, stara się, żeby każda z książek miała swój własny. Za przykład podał kryminały pisane wspólnie z Piotrem Tarczyńskim pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa, w których to każdy tom ma inny język i styl dostosowany do czasu, w którym toczy się akcja powieści. – Nawet w mniej ambitnej literaturze, jaką jest kryminał, staram się, żeby ten język był silnie zorganizowany – stwierdził. Autor mówił również, że w jego książkach jest bardzo dużo pastiszu, naśladowania i imitowania cudzego stylu. – Sprawia mi frajdę korzystanie z tych różnorakich stylów. Dla pisarza styl czy gra słów to przyjemność z literatury – dodał. Grą słów jest np. zastępowanie ludzi rekwizytami, tak jak w zdaniu: „Odparł wachlarz gazecie”.

Podczas spotkania moderatorki pytały między innymi o serię kryminałów, skąd pomysł, żeby napisać akurat książkę z tego gatunku i pod pseudonimem Maryla Szymiczkowa. Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński przede wszystkim chcieli oddzielić poważne pisanie od pisania kryminałów, dlatego zdecydowali się na pseudonim, który nawiązuje do bliskich im osób. – Maryla to praprababcia Piotra, a Szymiczkowa to była siostra mojej prababci, która mieszkała we Lwowie – mówił pisarz. Gość podkreślał także, że na pomysł kryminału wpadł Piotr Tarczyński, to on również wybrał XIX-wieczny Kraków jako miejsce akcji, ponieważ w tym mieście i w tym czasie dzieje się bardzo dużo i żyje mnóstwo ciekawych i ważnych dla historii osób. Pisarz zapowiedział, że kolejny, czwarty tom kryminału osadzony będzie w Bronowicach i nawiązywać będzie do „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego.

Poza opowieścią o śledztwach profesorowej Szczupaczyńskiej i innych bohaterach kryminałów, zarówno tych literackich jak i zaczerpniętych z historii pisarz mówił o swojej pasji, jaką jest kolekcjonowanie zdjęć, które umieszcza na stronie Awers/Rewers. – Zbiór powstaje od ponad 20 lat i liczy około 20 tysięcy obiektów, część ma bardzo dużą wartość – zaznaczył. Podkreślił również, że często dzięki ludziom, którzy rozpoznają miejsca i osoby pojawiające się na fotografiach, zdjęcia zyskują na wartości. Także fotografie są dla niego inspiracją do pisania. Przyczynek napisania każdej książki jest jednak inny. – „Saturna” wymyśliłem, gdy dowiedziałem się, że Goya prawdopodobnie nie namalował swojego cyklu czarnych obrazów, „Krivoklat” powstał, gdy przeczytałem w internecie o Hansie Joachimie Bohlmannie, który niszczył dzieła sztuki – stwierdził pisarz.

W trakcie spotkania sporo pytań zadali też czytelnicy. Ciekawiło ich, czy zbrodnie w serii kryminałów są oparte na faktach czy raczej wymyślone; dlaczego to on czyta audiobook „Lali”; czy wszystko w „Lali” jest autentyczne czy jest to fikcja; jakich współczesnych pisarzy czyta; czy cieszy go jeszcze pisanie; o czym będzie najnowsza książka. Na zakończenie Jacek Dehnel przeczytał fragment swojego poematu „Serce Chopina” i opowiedział jaka była historia napisania go. Uczestnicy mogli też otrzymać w książkach pamiątkowe dedykacje.

Spotkanie z Jackiem Dehnelem odbyło się w ramach akcji Dwa tygodnie z książką. Od Dnia Książki do Dnia Bibliotekarza organizowanej przez Miejską Bibliotekę Publiczną w Chojnicach i Stowarzyszenie LekTURa, która współfinansowana jest w przez Urząd Miejski w Chojnicach i Starostwo Powiatowe.

Fot. Arkadiusz Stasiak