DKK o książce Majgull Axelsson „Dom Augusty”

Członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki w czwartek 28 lutego rozmawiały o książce „Dom Augusty” Majgull Axelsson, jednej z najbardziej znanych szwedzkich pisarek. Ponieważ spotkanie klubowe odbyło się w tłusty czwartek, nie mogło zabraknąć przy dyskusji pączków.

„Dom Augusty” spodobał się członkiniom DKK. Panie podkreśliły, że to bardzo ciekawa książka, chociaż pesymistyczna, depresyjna. Widoczne jest tu nagromadzenie trudnych życiowych sytuacji. Dobrze się ją jednak czyta, jest ciekawie napisana. Jest to portret trzech nieszczęśliwych kobiet – Augusty, jej wnuczki Alicji i prawnuczki Andżeliki. Kobiety łączy nie tylko pokrewieństwo, ale też to, że nieświadomie powtarzają te same błędy. Augusta miała nieślubną córkę Olgę, której wnuczką jest Andżelika. Z kolei Alicja, tak jak babka, miała nieślubne dziecko, które również zadecydowało o jej dalszym życiu. Andżelika jest natomiast niechcianym dzieckiem Kariny, wnuczki Olgi. Czytelniczki podkreśliły, że bardzo często analizowały drzewo genealogiczne zamieszczone na początku książki, by zorientować się, o którego potomka Augusty chodzi. Początkowo nie do końca bowiem wiadomo, kto jest kim w powieści i jak jest spokrewniony. Pisarka szkicuje wydarzenia z życia poszczególnych postaci, przeplata je i dopiero na dalszych stronach powieści wyjaśniają się zależności pomiędzy bohaterkami.

Czytelniczki zauważyły, że widoczna jest tutaj powtarzalność losów tych kobiet. Jest to książka o silnych kobietach, zmagających się z trudami życia. Mężczyźni w większości wpędzają bohaterki w kłopoty i nie są dla nich wsparciem. Ciekawą postacią jest jednak Izaak, mąż Augusty, dzięki któremu miała ona przez kilka lat szczęśliwe życie. Dyskutujące zastanawiały się, co było przyczyną „zdrętwienia”. Izaaka. Negatywne emocje wywołał u wszystkich Bakcyl, mąż Kariny, a zwłaszcza jego brutalne metody wychowywania Andżeliki.

W trakcie rozmowy poruszony został także wątek nieumiejętności udzielania pomocy. Bohaterki musiały sobie same radzić, ale też nie potrafiły pomóc pozostałym kobietom w swojej rodzinie. Augusta jest oschła w stosunku do swoich dzieci i wnucząt, chociaż przyjmuje do siebie Alicję, gdy ta zachodzi w ciążę. Nikt nie zainteresował się tym, co się dzieje z Andżeliką. Tytułowy dom Augusty to miejsce dające schronienie kolejnym pokoleniom kobiet. To w nim przeżywają one swoją rozpacz i walkę o samodzielność. I chociaż powieść jest bardzo realistyczna, to można w niej odnaleźć także elementy magiczne, jak chociażby w opowieściach Augusty. Członkinie DKK polecają wszystkim przeczytanie tej książki!

Termin kolejnego spotkania DKK ustalony został na 28 marca. Panie rozmawiać wtedy będą o książce „Papusza” Angeliki Kuźniak.