Dyskusja o książce „Żyłam w ukryciu”

Panie z Dyskusyjnego Klubu Książki podczas spotkania, które odbyło się w piątek 27 listopada w Wypożyczalni dla dorosłych, rozmawiały o książce „Żyłam w ukryciu”. Są to wspomnienia niemieckiej Żydówki Marie Jalowicz Simon, ukrywającej się w Berlinie w czasie II wojny światowej.

Dwudziestokilkuletniej Marie Jalowicz Simon udało się przeżyć wojnę dzięki ogromnej determinacji, błyskotliwości i czasami trudnym decyzjom. Chciała przeżyć i postępowała inaczej niż jej rodzina i znajomi Żydzi. Ukrywała się przed gestapo u obcych ludzi, posługiwała fałszywymi dokumentami. Próbowała wyemigrować z Niemiec dzięki fikcyjnym małżeństwom z Chińczykiem, a potem z Bułgarem. W końcu znalazła schronienie w środowisku artystycznym. Swoją historię opowiedziała po ponad 50 latach. Została ona nagrana na 77 taśmach i potem opublikowana. Współautorami książki się Irene Stratenwerth i Hermann Simon.

Podczas rozmowy niektóre członkinie DKK przyznały, że zszokowała je postawa moralna bohaterki – jej przyzwolenie na kontakty seksualne z mężczyznami pomagającymi w ukrywaniu się oraz decyzja o aborcji. Inne panie jednak broniły postępowania młodziutkiej dziewczyny. Zauważyły, że w sytuacji zagrożenia życia ludzie nieraz postępują tak, jak nie zachowaliby się w normalnych warunkach. – „Przeżyć wojnę w sposób moralny było bardzo ciężko” – padło nawet takie stwierdzenie. Dyskutujące mówiły, że Marie była sprytna i przebiegła, ale też przyznały, że te cechy pomogły jej przeżyć. Nie spodobało się również, że bohaterka z wyższością, a niekiedy wręcz z pogardą, wspominała osoby, którym tak wiele zawdzięczała. – To pokazuje, jak duże było ówczesne rozwarstwienie społeczne pomiędzy bogatymi i biednymi Żydami – stwierdziła jedna z pań.

Książka oprócz tego, że opisuje historię młodej Żydówki, to przybliża również sytuację niemieckich Żydów. Hitlerowcy obchodzili się bowiem łagodniej z Żydami w Niemczech niż w innych krajach Europy. – Niemcy za ukrywanie Żydów nie byli karani śmiercią jak Polacy – zauważyła jedna z pań.

Jak się okazało, niektórym klubowiczkom nie przypadł do gustu styl narracji będący prostym zapisem nagrania. Według nich, książkę przez to źle się czytało. Jednak były też czytelniczki, którym lektura się podobała i polecają ją innym.

Termin kolejnego spotkania DKK ustalony został na piątek 18 grudnia na godz. 18.00. Panie zapoznają się z powieścią „Nie opuszczaj mnie”, której autorem jest Kazuo Ishiguro, pochodzący z Japonii, a mieszkający obecnie w Wielkiej Brytanii.