Odbyła się promocja Herbarza szlachty kaszubskiej

W piątek 26 marca 2010 roku w Czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach odbyła się promocja trzeciego tomu „Herbarza szlachty kaszubskiej” Przemysława Pragerta. Spotkanie zorganizował Związek Szlachty Polskiej w Chojnicach wraz z biblioteką.

Autora „Herbarza szlachty kaszubskiej” Przemysława Pragerta przywitał prezes chojnickiego oddziału Związku Szlachty Polskiej Tomasz Marcin Cisewski. Rozmowę o herbarzu poprzedziła promocja periodyku „Verbum Nobile”, wydawanego przez Związek Szlachty Polskiej w Gdańsku. Pismo zaprezentowała przy pomocy pokazu multimedialnego Natalia Zofia Czapiewska z chojnickiego oddziału ZSzP. Jak podkreśliła, to ukazujące się od 1992 roku czasopismo jest jak na razie jedynym poruszającym problematykę szlachty kaszubskiej.

Na promocję z powodu choroby nie dotarł konsultant genealogiczny Związku Szlachty Polskiej Siegfried Johann von Janowski, mieszkający w Niemczech. Przygotowaną przez niego recenzję książki odczytał jego brat – Andrzej Józef Janowski, który przyjechał na spotkanie z Gdańska. W recenzji znalazło się m.in. stwierdzenie, że publikacja przyczyniła się do wzbudzenia na Kaszubach zainteresowania rodzinną przeszłością. Do tych słów ustosunkował się Przemysław Pragert. – Moim zamiarem nie było ani budzenie świadomości kaszubskiej, ani kultywowanie tradycji szlacheckiej. Moim zamiarem było przedstawienie wszystkich herbów, jakie były na Kaszubach w użytkowaniu przez rody – powiedział. Zaznaczył, że tematyka ta była dla niego tym bardziej inspirująca, że herby szlachty kaszubskiej są niejasne i niezbyt dużo jest dostępnych źródeł. W efekcie badań udaje się odkryć kolejne herby i ustalić nowe fakty, efektem czego są trzy tomy herbarza. Przemysław Pragert poinformował, że pracuje już nad czwartym i ma nadzieję, że on też się ukaże.

Gość, odpowiadając na pytanie czy następnym obszarem jego badań będzie Kociewie, powiedział, że herby kociewskie, w odróżnieniu od kaszubskich, są znane, gdyż w większości są to typowo polskie herby. Uczestnicy promocji pytali także o największe zaskoczenie przy badaniu kaszubskich herbów. A na zakończenie spotkania można było kupić od wydawcy trzeci tom „Herbarza szlachty kaszubskiej” i poprosić autora o autograf.