Tomik poezji kosznajderskiej

Nakładem Stowarzyszenia Lokalna Grupa Działania Sandry Brdy ukazał się zbiór poezji ks. Jana Behrendta (1850-1925), pochodzącego z Ogorzelin, które były miejscowością kosznajderską. Tomik zatytułowany jest „Marzenia dzieciństwa”.

Promocja nowego wydawnictwa odbyła się we wtorek 9 lipca 2019 roku w Czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej w Chojnicach. Jak podkreśliła Grażyna Wera-Malatyńska, prezes stowarzyszenia Sandry Brdy, które wydało już siódmą książkę poruszającą tematykę Kosznajdrów, poezja ks. Jana Behrendta była dla zajmujących się tym zagadnieniem odkryciem. Wiedzieli już, że enklawa kosznajderska zamieszkująca kilka wsi pomiędzy Chojnicami i Tucholą jest fenomenem, tymczasem okazało się, że ta mała społeczność miała także swoją poezję, a nawet hymn. Podkreśliła, że wiersze ks. Behrendta wielbią Kosznajderię i pokazują piękno wsi, widać w nich miłość poety do Boga, do ojczyzny i do miejsca urodzenia.

Opublikowane utwory przełożył na język polski Wiesław Trzeciakowski – poeta, prozaik, krytyk literacki i tłumacz poezji niemieckiej. Niestety z powodu choroby nie mógł uczestniczyć w promocji. Przedmowę napisał Jerzy Szwankowski, który przybliżył zebranym biografię ks. Jana Behrendta, pochodzącego ze starej rodziny kosznajderskiej. Był on absolwentem chojnickiego gimnazjum. Studiował teologię w Collegium Germanico-Hungaricum w Rzymie, tam też uzyskał święcenia kapłańskie. Z powodu kulturkampfu w ówczesnych Prusach, nie mógł wrócić do rodzinnej diecezji. Po osłabieniu polityki antykościelnej został nauczycielem w gimnazjum w Wejherowie, potem wykładał teologię moralną na Seminarium Duchownym w Pelplinie. Był proboszczem w Gdańsku. Po 1920 roku uzyskał obywatelstwo polskie i przestał wtedy wykładać w języku niemieckim. Ponieważ jednak nie znał dostatecznie polskiego, wykładał po łacinie.

Jerzy Szwankowski wspomniał o tym, że dużą trudnością było dotarcie do utworów ks. Behrendta, którego twórczość w odróżnieniu od innego kosznajderskiego autora ks. Josepha Rinka, była mniej znana. Tymczasem był on autorem słów piosenki „Kosznajderia”, napisanych do znanej wówczas melodii niemieckiej. Hymn ten był śpiewany w szkołach kosznajderskich. Jerzy Szwankowski mówił także o trudnościach, jakie niesie za sobą przekład poezji, a z którymi zmierzył się Wiesław Trzeciakowski. Dzieła ks. Behrendta to w większości ballady romantyczne. Tłumacz zamieścił w tomiku dwie wersje jednego z wierszy, by pokazać jak różne mogą być przekłady. Utwory są prezentowane w wersji oryginalnej i w tłumaczeniu. Tomik wzbogacają także zdjęcia pokazujące m.in. kościół w Ogorzelinach i chrzcielnicę, która stała już wtedy, gdy Jan Behrendt był chrzczony.

Podczas spotkania obecni mogli wysłuchać hymnu „Kosznajderia” w wykonaniu solistek Ośrodka Kultury w Rytlu i chóru Astry, a następnie sami zaśpiewać. Z kolei wiersze czytali na głos Grażyna Wera-Malatyńska, Jerzy Szwankowski, Maria Eichler, poeta Kazimierz Rink oraz wszyscy chętni. Prowadząca podkreśliła na koniec, że tomik ukazał się w małym nakładzie, jest więc białym krukiem.