Zakończył się cykl „Czytamy z miłości do ojczyzny!”

W ramach trwającego w 2018 roku cyklu „Czytamy z miłości do ojczyzny! Stulecie odzyskania NIEPODLEGŁOŚCI” w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Chojnicach gościł krytyk literacki Andrzej Franaszek. Przybliżył on życie i twórczość Zbigniewa Herberta.

Zebranych przywitała dyrektor MBP Anna Lipińska, która wymieniła publikacje naukowe gościa, zajmującego się twórczością współczesnych pisarzy polskich, w tym głównie Zbigniewa Herberta, ale także Czesława Miłosza. Rozmowę prowadził natomiast Marcin Szopiński, który na początku zadał stałe w tym cyklu pytanie, czym dla gościa jest niepodległość. Andrzej Franaszek odpowiedział, że z perspektywy jego pokolenia, a urodził się w 1971 roku, niepodległość wiąże się nie z rokiem 1918, lecz z 1989. Młodzi ludzie wtedy odkrywali bowiem historię najnowszą Polski, o której wcześniej nie można było mówić, byli świadkami wprowadzanych zmian, przeżywali te przełomowe wydarzenia. – Wydaje mi się, że dla obecnych 18-latków niepodległość jest oczywistą sprawą. Dla mojego pokolenia była jakimś osiągnięciem – zauważył. – To co mnie frapuje, to jest zapominanie o historii – mówił o młodym pokoleniu.

Dalsza część spotkania poświęcona już była Zbigniewowi Herbertowi, którego Andrzej Franaszek w swojej najnowszej pracy „Herbert. Biografia” przedstawia jako niestrudzonego podróżnika, porywającego eseistę i genialnego poetę. Gość bardzo ciekawie opowiadał o biografii Herberta. O jego spokojnym dzieciństwie i młodości we Lwowie, o jego wrażliwości i niekiedy niełatwym zachowaniu. O jego zmaganiach z depresją dwubiegunową i pobytach w zakładach psychiatrycznych. O jego przekonaniach politycznych, które poróżniły go na wiele lat z przyjacielem Czesławem Miłoszem. I o sukcesach literackich poety, także w Ameryce. Wspomniał też o tym, że sam Herbert czasami budował swoją mitologię.

Prowadzący Marcin Szopiński dopytywał m.in. o przebieg kłótni Herberta z Miłoszem podczas kolacji w 1968 roku w Kalifornii. – Moim zdaniem nie są to sprawy, które da się opowiedzieć za pomocą kilku zdań – mówił gość i naszkicował szerszy kontekst zdarzenia. W trakcie rozmowy kilkakrotnie podkreślał, że nie sposób krótko mówić o tym poecie. Poinformował, że przy pisaniu pracy korzystał także z prywatnej korespondencji Herberta, udostępnionej przez jego żonę Katarzynę. – To był dar i gest zaufania – stwierdził. Wspomniał też, że poeta zachowywał swoje notatki, szkicowniki, rękopisy, dzięki czemu miał dostęp do archiwum liczącego tysiące teczek.

Krytyk literacki zapytany o ulubiony wiersz Herberta stwierdził, że nie ma takiego jednego, a do tych ważnych zaliczył trzy utwory: „Pan Cogito – zapiski z martwego domu”, „Prolog” i „Modlitwę Pana Cogito – podróżnika”. Właśnie te omówił podczas spotkania. Wspomniał, że znajomość biografii poety niekiedy pomaga zrozumieć wiersz. Uczestnicy spotkania też mieli pytania do gościa, m.in. o to którym poetą zajmie się teraz. Andrzej Franaszek poinformował, że być może będzie to Józef Czapski. Zapytany o emocje, jakie wywoływały w nim informacje o Herbercie, przyznał, że praca zajęła mu kilka lat i dlatego może czuć się z poetą związany. Dodał, że nie można go ani wybielać, ani oskarżać, gdyż nie okazał się idealny. Przyznał, że jego wizerunek był bardzo skomplikowany.

Spotkanie z Andrzejem Franaszkiem, które odbyło się w czwartek 6 grudnia 2018 roku było już ostatnim w cyklu „Czytamy z miłości do ojczyzny! Stulecie odzyskania NIEPODLEGŁOŚCI”. Organizatorami całości byli Urząd Miejski w Chojnicach i Miejska Biblioteka Publiczna w Chojnicach.