DKK o kryminale „Erynie” Marka Krajewskiego

Dyskusyjny Klub Książki dla dorosłych na spotkaniu w środę 12 października 2011 roku rozmawiał o powieści Marka Krajewskiego „Erynie”. Członkinie obchodziły drugą rocznicę powstania klubu, spotkanie w Wypożyczalni Literatury Pięknej i Popularnej dla Dorosłych MBP odbyło się więc przy urodzinowym torcie.

Na początku panie przywitały nową klubowiczkę, która dołączyła do grona miłośniczek lektury. Obecnie DKK liczy dziesięć osób, a w spotkaniu wzięło udział dziewięć.

Akcja powieści „Erynie” Marka Krajewskiego toczy się w przedwojennym Lwowie. Rozpoczyna się od wykrycia brutalnego morderstwa dziecka, którego ciało zostaje znalezione w ubikacji przy jednej z kamienic. Szybko rozchodzi się wieść, że był to rytualny mord dokonany przez Żydów. Czy będą kolejne morderstwa? Kto morduje niewinne dzieci? Śledztwo prowadzi detektyw Edward Popielski, który zamierzał właśnie przejść na emeryturę, jednak zostaje zmuszony do szukania mordercy.

Podczas rozmowy o powieści wszystkie dyskutujące uznały, że fabuła jest ciekawa i zaskakująca. Przeważały natomiast opinie, że w kryminale jest zbyt dużo makabrycznych scen i dosadnych, naturalistycznych opisów, przez co momentami ciężko się go czyta. Były też inne stwierdzenia: – Mnie to nie przeszkadzało. W życiu też takie rzeczy się dzieją – mówiła jedna z pań, a inna dodała, że jej także dobrze się książkę czytało. Dyskutujące zauważyły podobieństwo pomiędzy „Eryniami” i „Dżumą w Breslau” tego pisarza, którą DKK już wcześniej omawiał. Uznały, że styl pisarski jest podobny, a komisarz prowadzący śledztwo także jest rozpustny i nie do końca uczciwy, a nawet jeszcze bardziej brutalny, niż w „Dżumie”. Kilka pań oznajmiło, że już nie sięgnie po inne powieści Krajewskiego, ale kilka innych zadeklarowało, że chętnie je przeczyta. Członkinie klubu zastanawiały się, dlaczego we współczesnych kryminałach jest tak dużo brutalności, porównując je m.in. do powieści Agaty Christie. – Takie są obecnie czasy, jest dużo okrucieństwa i dlatego jest go aż tyle w książkach – stwierdziły. Pod wpływem przeczytanej powieści panie wspominały niebezpieczne sytuacje ze swojego życia. – Życie czasami jest okrutniejsze i dużo gorsze od tego, co można przeczytać w książkach – padła taka puenta.

Na zakończenie DKK wybrał następną książkę do omawiania – będzie to „Traktat o łuskaniu fasoli” Wiesława Myśliwskiego, a kolejne spotkanie odbędzie się w środę 9 listopada 2011 roku.