DKK o książce Hanny Krall „Król kier znów na wylocie”

Ostatnie przed wakacjami spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki odbyło się w środę 9 czerwca 2010 roku w Czytelni i poświęcone było książce Hanny Krall „Król kier znów na wylocie”. Książka jest opisem wstrząsającej historii polskiej Żydówki Izoldy Regensberg, której udało się przeżyć m.in. getto, Pawiak i Oświęcim. Bohaterka traci w czasie II wojny światowej rodzinę, a sama ukrywa się jako Polka Maria Pawlicka. Także koniec wojny nie jest równoznaczny ze szczęśliwym zakończeniem, chociaż odnajduje męża. Po wojnie razem z mężem nie przyznaje się do żydowskiego pochodzenia, jednak w 1968 roku wraz z rodziną zostaje wyrzucona z Polski. W końcu opuszcza ją też mąż, który nie może pogodzić się z tym, że cała jego rodzina zginęła, a oni przeżyli.

Członkinie DKK przyznały, że treść książki jest przerażająca. – Wstrząsające jest to, że jedna osoba przeżyła tyle nieszczęść – stwierdziła jedna z klubowiczek. Dyskutujące zauważyły, że bohaterka książki miała niesamowitą wolę przeżycia, a przeżyć chciała ze względu na miłość do męża. – Chciała męża uratować. Ona nie bała się o siebie, tylko o męża – mówiły. Cała opisana historia to także niesamowity zbieg przypadków, powodujących, że bohaterce wielokrotnie udaje się uniknąć śmierci. – Odniosłam wrażenie, jakby uciekała swojemu przeznaczeniu. Dzięki swojej sile woli przeżyła i spowodowała, że przeżył także jej mąż – zauważyła inna klubowiczka. DKK rozmawiał także o tym, że bohaterka czuła się gorsza z tej racji, że jest Żydówką i o tym, jak łatwo można ulec indoktrynacji. – Ona była w stanie wyrzec się siebie, swojej wiary, krewnych. Miała niesamowitą siłę wewnętrzną – zauważyły klubowiczki. Padło też stwierdzenie, że w książce w niekorzystny sposób zostali pokazani Polacy, nie pojawiła się wzmianka, że za ukrywanie Żydów groziła śmierć i dlatego bali się o siebie i swoje rodziny.

Książka wywarła ogromne wrażenie. Nie jest to łatwa lektura. Pod jej wpływem pojawiają się pytania dotyczące Holocaustu, woli przetrwania człowieka i życiowych celów, które motywują do działania. Klub poleca wszystkim tę lekturę, ale nie do czytania latem, które sprzyja łatwiejszym tematom.

Czerwcowe spotkanie DKK odbyło się w Czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej, a nie w Charzykowach, jak wstępnie planowano. Klubowiczki postanowiły, że w innym terminie wybiorą się do Charzyków. Zdecydowały też, że kolejne spotkanie odbędzie się po wakacjach – 8 września, jak zwykle o godz. 18.00, a do przeczytania wybrały lżejszy rodzaj literatury – kryminał Joanny Chmielewskiej „Rzeź bezkręgowców”.