Listopadowe spotkanie DKK dla dorosłych

Członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki rozmawiały w piątek 20 listopada 2020 roku o powieści postapokaliptycznej „Metro 2033”, której autorem jest Dmitry Glukhovsky. Spotkanie kolejny raz odbyło się online.

Panie zasiadły przed swoimi komputerami czy też komórkami, wygodnie z kawą lub herbatą, i połączyły się za pomocą aplikacji internetowej. Ubolewały, że zamiast kontaktu osobistego musi im nadal wystarczać taka forma rozmowy o książkach i o tym, co się w ciągu miesiąca wydarzyło…

„Metro 2033” to pierwsza część trylogii ukazującej życie ludzi, którzy w moskiewskim metrze przetrwali wojnę nuklearną. Ukazała się w 2005 roku w Rosji i zyskała bardzo dużą popularność na świecie. Stała się inspiracją do międzynarodowego projektu literackiego „Uniwersum Metro 2033”, w którym kolejne części pisane były z udziałem czytelników. Powstała także gra komputerowa.

Dmitry Glukhovsky zaczął pisać tę powieść jako nastolatek, gdy dojeżdżał metrem do szkoły. Jak mówiły klubowiczki, to może tłumaczyć, że język powieści jest prosty, a bohaterowie mało charakterystyczni. Większość pań stwierdziła, że „Metro 2033” nie zachwyciło je, chociaż wiedzą, że ma ono wielu fanów, którzy serię pochłaniają. Przyznały, że nie przepadają za powieściami science fiction, dlatego ciężko im się czytało. Te panie, które treść zainteresowała, argumentowały, że wizja świata po wybuchu wojny atomowej czy innym kataklizmie nie jest tak fantastyczna, zwłaszcza w aspekcie obecnej epidemii. Przypomniały omawiane dwa lata temu „Miasto ślepców” José Saramago, które opowiada o epidemii tzw. białej ślepoty. Klubowiczki skomentowały, że „Miasto ślepców” to studium natury ludzkiej, natomiast „Metro 2033” przypomina grę komputerową.

Po moskiewskim metrze czytelnik przemieszcza się wraz z młodym mężczyzną z WOGN-u Artemem, który musi przedrzeć się do stacji Polis, by przekazać informację o nowym zagrożeniu. Jak mówiły czytelniczki, ten postapokaliptyczny świat jest przerażający. Ludzie zamieszkujący poszczególne stacje tworzą odrębne społeczności, a w niektórych dużo jest odniesień do faszyzmu i komunizmu. Poraża wrogość wobec obcych, innych. W powieści pojawia się motyw niewyjaśnionego wpływu korytarzy metra na ludzi przemierzających je, co często kończy się ich śmiercią. Sporo jest odniesień do magii. Klubowiczki w czasie dyskusji zwróciły uwagę na fakt, że niektórzy z mieszkańców metra z narażeniem życia zabiegają o przetrwanie literatury i kultury.

Na kolejne comiesięczne spotkanie członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki przeczytają do wyboru dwie książki Jakuba Małeckiego – „Horyzont” lub „Saturnin”.