DKK rozmawiał o książce „Wiadomość od nieznanej chińskiej matki”

Członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki na spotkaniu, które odbyło się 18 października 2019 roku w jednej z chojnickich restauracji rozmawiały o książce Xinran „Wiadomość od nieznanej chińskiej matki”.

Jest to wstrząsający dokument o losie niechcianych chińskich dziewczynek oraz ich matek, zmuszonych do pozbywania się córek z uwagi na tradycyjny wymóg, że pierwszym dzieckiem powinien być syn oraz chińską politykę jednego dziecka. Autorką jest pochodząca z Chin dziennikarka, od 1997 roku mieszkająca w Anglii. Podczas swojej pracy dziennikarskiej w latach 90. ubiegłego wieku zetknęła się z sytuacjami pozbywania się dziewczynek poprzez zabicie ich zaraz po porodzie czy późniejsze pozostawienie w publicznym miejscu lub na progu sierocińca. W książce opisała także tragiczny wygląd sierocińców, a także poruszyła problem adopcji małych Chinek przez zagraniczne rodziny przebiegających bez jakiejkolwiek dokumentacji. Zwróciła uwagę na niemożliwość późniejszego skontaktowania się dziewczynek z biologicznymi matkami. Opisuje tragedię matek, które nie sprzeciwiły się nakazom, potem jednak cierpiały z tego powodu do końca życia. A także dramat matek, które oddały swoje córki do adopcji, chcąc w ten sposób zapewnić im lepsze życie. Oddaje także głos kobietom, które adoptowały chińskie dziewczynki i chciałyby zapewnić nieznane chińskie matki, że ich córki są kochane.

Niektóre członkinie klubu przyznały, że podczas lektury bardzo przeżywały opisane przykłady traktowania dziewczynek, a zwłaszcza wyrzucenie żywego noworodka do kosza z odpadkami czy pozostawienie kilkulatki samej na dworcu. Podkreśliły, że aż ciężko uwierzyć, że coś takiego tak niedawno działo się w Chinach. Inne panie mówiły, że książka jest napisana w stylu dziennikarskim, opisującym fakty bez nadmiernej ekspresji, co pomogło im w czytaniu. Klubowiczki zwróciły uwagę na opowiadanie o Śnieżynce, którą autorka sama chciała adoptować, jednak nie otrzymała pozwolenia, gdyż posiadała już syna. Pomimo tego, że pracowała w mediach, nie udało jej się doprowadzić do adopcji. Naciskano na nią i grożono karami, które miały dotknąć jej rodzinę, znajomych, a nawet szefa.

Dyskutujące mówiły także o tym, jak bardzo przez wieki kobiety były piętnowane i same czuły się winne, że nie rodzą synów, podczas gdy dzięki genetyce wiadomo, że płeć dziecka uzależniona jest od chromosomów płciowych ojca. Podkreśliły, że w książce zabrakło im informacji o tym. Wspomniały, że znalazło się wyjaśnienie podłoża ekonomicznego, które doprowadziło do tego, że Chińczykom bardziej opłacało się mieć syna oraz szczegóły chińskiego prawa adopcyjnego.

Na kolejne spotkanie członkinie DKK przeczytają książkę Cezarego Harasimowicza „Saga, czyli filiżanka, której nie ma”.