„Wstręt do tulipanów” był tematem spotkania DKK

Członkinie Dyskusyjnego Klubu Książki dla dorosłych podczas kolejnego spotkania, które odbyło się w czwartek 24 listopada 2016 roku rozmawiały o książce „Wstręt do tulipanów”, której autorem jest Richard Lourie.

Na początku spotkania panie otrzymały upominki od moderatorki klubu – długopisy z logo DKK i niezbędnik czytelmaniaka, czyli zeszyt do zapisywania informacji o omawianych podczas klubowych spotkań książkach i swoje uwagi z lektury. Niezbędnik wydany został z okazji obchodów 10-lecia istnienia w Polsce programu Dyskusyjne Klubu Książki.

Następnie klubowiczki rozmawiały o „Wstręcie do tulipanów”. Książka wszystkim się podobała. Dobrze się ją czytało, a tematyka była bardzo ciekawa. Jest to fikcja literacka, jednak realistyczna. Richard Lourie nawiązuje do „Dziennika” Anny Frank. Jest to pamiętnik żydowskiej dziewczynki, która wraz z rodziną przez dwa lata ukrywała się w mieszkaniu w Amsterdamie przed nazistami. Rodzina została wydana w sierpniu 1944 i przewieziona do obozu koncentracyjnego. Przeżył tylko ojciec Anny. Cudem ocalał także jej pamiętnik. Bohater „Wstrętu do tulipanów” zna tajemnicę śmierci Anny Frank, gdyż okazuje się, że to on zdradził jej kryjówkę.

Tym bohaterem jest Joop, który opowiada spotkanemu po 60 latach bratu Willemu, jak rodzina przeżyła czas II wojny światowej w Amsterdamie. Willy po wojnie jako pięciolatek wyjechał z mamą do Kanady i nie pamięta tego okresu. Odnajduje brata, żeby czegoś więcej się dowiedzieć. Wspomnienia Joopa to poruszająca historia. To opowieść o okrucieństwie wojny i głodzie, ale także o zabieganiu o miłość i akceptację ojca oraz o poświęceniu dla najbliższych, za które Joop poniósł wysoką cenę.

Panie w czasie dyskusji podkreśliły, że Joop to wrażliwy chłopiec. Jego dziecięca próba walki z hitlerowcami doprowadza do konfliktu z ojcem i od tego czasu obsesyjnie zaczyna zabiegać o jego akceptację. Jest nieco odsunięty od rodziny, od młodszego rodzeństwa. Żyje w poczuciu winy. Dyskutujące zastanawiały się, co zrobiłyby na miejscu chłopca, którego ojciec ciężko choruje, rodzina cierpi głód i jest zmuszony zdobyć pieniądze lub jedzenie za wszelką cenę… Rozmawiały także o wujku Joopa, Fransie, który zaciągnął się do holenderskiej bojówki popierającej niemieckiego okupanta, a którego postępowanie miało wpływ na losy chłopca. Jak stwierdziły, wujek Frank to odpychająca postać. Członkinie DKK polecają wszystkim lekturę tej książki.

Termin kolejnego spotkania klubu ustalony został na 29 grudnia. Panie omawiać będą książkę Marka Hłaski pt. „Wilk”.

logo_dkk_duze